Szanowni Pañstwo!
Miło nam że odwiedziliście Państwo Forum ogrodnicze Oleander. Zapraszamy do zapoznania się z praktycznymi, darmowymi poradami ogrodniczymi. Forum Oleander to skarbnica wiedzy z której mogą Państwo korzystać bez rejestracji! Mimo tego, z wielkim zainteresowaniem przeczytamy również wiadomości od Państwa. Najaktywniejsi zarejestrowani forumowicze otrzymują nagrody oraz zniżki w sklepie! Dołącz do nas!
--> Kliknij tu! aby aktywować swoje konto na forum <--
Zależy jak młode były. Jeśli rośliny miały w najgrubszym miejscu średnicę ołówka lub mniejszą i do tego nie były zdrewniałe - to mogły wymarznąć. Starsze rośliny o zdrewniałym pędzie (czyli takim który nie ma już barwy zielonej czy niebieskawej) na 100% nie wymarzają przy -15 ani przy -20.
Wszystkie prezentowane przeze mnie zdjęcia i teksty (podpisane jako własne) - wolno wykorzystywać do osobistych celów pod warunkiem umieszczenia w widocznym miejscu adresu strony: www.oleander.pl
Niestey choć miały z 80 cm wysokości to pędy miały cieńsze niż ołówki i nie zdrewniałe. Na szczęscie pozostawiłem sobie kilka w dniczkach, które wysadze wiosną.
W takim razie te eukaliptusy miały szansę na przeżycie tylko wtedy gdybyś je przygiął do ziemi i zakopczykował (ale tylko na czas mrozu bo eukaliptusy źle reagują na brak światła).
W dobrych warunkach - eukaliptus posadzony wiosną jest już gotowy do przetrwania naszej zimy. Może zrób mu taką miniszklarenkę albo mini osłonę foliową - to przyspieszy wzrost, być możenawet o 50-70% i wtedy na pewno będzie dość silny aby stawić czoło naszej zimie
Wszystkie prezentowane przeze mnie zdjęcia i teksty (podpisane jako własne) - wolno wykorzystywać do osobistych celów pod warunkiem umieszczenia w widocznym miejscu adresu strony: www.oleander.pl
A moje E. neglecta wyglądają ok. Szczególnie jeden najmniejszy bo przez całe lato podjadany przez jakieś robale, zaczął rosnąć pod przykryciem z liści. Na dwóch zauważyłem wyschnięcie liści, ale pewnie dlatego, że miały bardziej przewiewne okrycie.
Eukaliptusy przechowywane w pomieszczeniu po ataku mrozu pozwieszały (niektóre potraciły) wierzchołki. Ale wszystkie mają się ok!
już kilkakrotnie sadziłem eukaliptusy gunnii, jednak bez dłuższego sukcesu. największego zniszczyła zima 2005/06 - z tego co pamiętam to miał zaledwie dwa lata a przyrosty imponujące. przetrwał tylko jedną oceaniczną zimę z tem ok -10 po której zgubił jakieś 30% liści.
w poprzednim roku również wsadziłem kolejnego kolesia z australii do gruntu - mrozy dochodzące do -18 zniszczyły mu liście ; zobaczymy wiosną czy pień przetrwał
załączam fotę świętej już niestety pamięci eukaliptusa, kilka dni przed syberyjskimi mrozami z 2006 roku.
załączam fotę świętej już niestety pamięci eukaliptusa, kilka dni przed syberyjskimi mrozami z 2006 roku.
Piękny ten eukaliptus. Wielka szkoda, że padł. Mam pytanie: czy eukaliptusom nie szkodzi wiosenna aura? Chodzi mi oczywiście o naprzemienne roztopy/deszcze i przymrozki.
Jak dotąd moje pięć sztuk e. gunni wysadzonych do gruntu na wiosnę ubiegłego roku ma się znakomicie. Najgorszy był początek stycznia podczas gdy temperatura spadała w nocy do -16 stopni. Rośliny zniosły to jednak bez widocznych uszczerbków.
-------------
@sev
Moje 2 eukaliptusy (E gunnii) posadzone w gruncie niestety chyba zmarły do powierzchni gruntu.
A ja ma inne pytanie czy euklaiptus guni wyglada tak egzotycznie, że mógłby rosnąć w towarzystwie palm, bananowców, agav , yuk piennych i bambusów? Ma go ktoś z takim połączeniem w gruncię?
julian 232
- odpowiedz sobie najpierw na pytanie czy eukaliptus (lub inna roślina) musi wyglądać egzotycznie aby dobrze wyglądała w tym zestawie. od dobrych paru lat zajmuję się między innymi doborami gatunkowymi (taki mam zawód...) i nie mam żadnych oporów z łączeniem roślin egzotycznych ( tzn wyglądających "egzotycznie&qu ot;< , bo np gatunki pochodzące z podobnej strefy klimatycznej ale z innego kontynentu też nazywamy egzotycznymi...) z "naszymi" roślinami. osobiście uważam, że kompozycja z wymienionych przez Ciebie roślin nie będzie spójna.
zestawianie ze sobą roślin jest sprawą dość indywidualną i subiektywną. jednak warto znać kilka reguł dzięki którym łączenie roślin stanie się bardziej świadome. jedni stawiają na kolor, inni na teksturę, kształt. ciekawi podchodzi do tematu mój ulubiony holenderski architekt krajobrazu Piet Oudolf.w swojej książce "Dream plants for the natural garden" napisał, że rabata wygląda dobrze zwykle wtedy, gdy interesująca wyjdzie na czarno-białej fotografii. stąd wniosek że ten Pan stawia na formę i ma w tym dużo racji.
uważam jednak osobiście, że łączenie kolorów jest również bardzo istotnie. wyobraź sobie rabatę przecukrzoną różem i żółcią (okropne no nie?). spróbuj przyjrzeć się liściom i pędom eukaliptusa. jakie widzisz tam kolory? ja stawiam na zielony, odcienie niebieskiego, szarości i czerwieni.
dlatego myślę że bardzo dobrze będzie komponować z np.: "niebieskimi&qu ot;< jałowcami, wieloma sosnami i kosówkami, wilczomleczami (Euphorbia characias!), szałwiami (Salvia nemorosa!)... pamiętać zawsze należy o tzw. buforach, czyli roślinach mniej lub bardziej neutralnych. często są nimi trawy, tak więc chętnie widzę w tym zestawie grupy ostnic (Stipa joanni!). w sumie eukaliptus kojarzy mi się dość śródziemnomorsko. z roślin które Ty wymieniasz, dodałbym agawy, juki może i opuncje jak również palmy (szorsktowiec dobrze wygląda w zestawach "suchych", śródziemnomorskich, jak i wielkolistnych tropikalnych)
widziałem również eukaliptusy prowadzone w formie krzewów (cięte co roku jak budleje) w zestawie z musa basjoo, paulownia tomentosa, canna i verbena bonariensis - zestaw iście tropikalny z antypodów rodem, bardzo "łapiący w oczy".
tak więc jak widzisz Kolego jest w tym trochę zabawy, można by rzec że to dość interdyscyplinarne zajęcie; nie dosyć że trzeba znać wymagania siedliskowe i pielęgnacyjne roślin (wiedza ogrodnicza i ekologiczna) to jeszcze coś wypadałoby wiedzieć o właściwości koloru ( zmysł plastyczny) i kompozycji (sztuka wizualna). ale jak chcesz zagłębić w tę tematykę, to zajrzyj na inne fora z dziedziny architektury krajobrazu lub projektowania ogrodów lub po prostu kup książkę o kompozycjach roślinnych. myślę że to forum służy wymianie doświadczeń ogrodniczych z głównym naciskiem na testowanie roślin ciepłolubnych - czymś innym jest kolekcja botaniczna czy dendrologiczna...
udanej zabawy!
Greg 717 - myślę że każdej ciepłolubnej roślinie doskwierają wiosenne wahania temperatur - szczególnie tym wieczniezielonym. z tego co pamiętam, to mój eukaliptus reagował na to zrzucaniem liści; eukaliptusy gunnii są jednak bardzo odporne (pomijając mrozy poniżej -18C). zwróć uwagę na to, że uprawiany przeze mnie gunnii rósł w gruncie zaledwie 2 lata a jakie osiągnął rozmiary.
Deszcz leje jak z cebra a ci mi każą zdjęcia robić.
Zaraz każą. Proszą.
Hmm... Powiem szczerze, że te eukaliptusy wyglądają dosyć marnie. Tak jakby w ogóle się nie rozrosły przez ubiegły rok. Zdjęcia moich eukaliptusów pewnie już widziałeś. A jeśli nie, to są w wątku o moich palmach. Nie wiem gdzie kupowałeś swoje. Ja kupiłem na ebay u niemieckiego sprzedawcy. Jak je dostałem to wyglądały mniej - więcej tak jak Twoje. Do gruntu poszły późną wiosną - chyba w czerwcu. Podłoże: ziemia u mnie jest bardzo uboga. Przy wysadzaniu nie dałem im typowej ziemi ogrodniczej jak moim palmom tylko zrobiłem mieszankę: piasek, ziemia z mojego ogródka i ziemia ogrodnicza (w tej chwili nie pamiętam proporcji ale chyba po równo wszystkiego). W zasadzie ziemi ogrodniczej mogłem nie dawać, ale chciałem im dać choć leciutkiego 'kopa'. Przy wysadzaniu usunąłem podpórki. Czytałem, że eukaliptus nie powinien rosnąć przy podporze bo wtedy nie wytwarza mocnego pnia. Jest wiotki, słabszy.
Życzę Ci oczywiście aby Twoje eukaliptusy przetrwały zimę i w tym roku miały duże przyrosty.
-------------
@Bawoli
myślę że to forum służy wymianie doświadczeń ogrodniczych z głównym naciskiem na testowanie roślin ciepłolubnych
Pozwolę się nie zgodzić. Moim zdaniem forum dotyczy wymiany doświadczeń ogrodniczych jako takich. Nie widzę najmniejszych przeciwwskazań aby pojawiały się tutaj tematy związane z architekturą krajobrazu. To, że piszemy sporo o 'uprawach ekstremalnych' wynika z tego, że jesteśmy zainteresowani uprawą takich roślin. Powiem więcej: tematy związane z architekturą krajobrazu powinny się tu ukazywać choćby dlatego, że widziałem wiele źle skomponowanych ogrodów. Po drugie egzotyczni goście nie są u nas zjawiskiem naturalnym. Stąd powinno się poświęcić nieco uwagi na dobranie dla nich odpowiedniego towarzystwa - tak aby całość nie wyglądała po prostu kiczowato.
myślę że każdej ciepłolubnej roślinie doskwierają wiosenne wahania temperatur - szczególnie tym wieczniezielonym. z tego co pamiętam, to mój eukaliptus reagował na to zrzucaniem liści;
Hmm... A czy nie mogło to być związane z 'wymianą' liści 'dziecięcych' na 'dorosłe'? Kiedy i w jakich okolicznościach nastąpiła taka wymiana liści u Twoich e. gunni?
Greg717
Moje eukaliptusy sam wyhodowałem z nasion więc nie mają jeszcze nawet roku. Mam ładne okazy w domu, które wysadzę na wiosnę - mam nadzieję ze lepiej przezimują. Ten na 2 zdjeciu był dość ładny ale przykryłem go włókniną która potem zamokła, zamarzła i tak go stłamsiła.
Moje eukaliptusy sam wyhodowałem z nasion więc nie mają jeszcze nawet roku.
Ok, rozumiem. Ja kupiłem swoje jako roczne sadzonki. Mam też pytanie: czy te które trzymasz w domu doświetlasz?
Ja na wszelki wypadek dwa zostawiłem w doniczce. Szczerze mówiąc to porównując z tymi, które są w gruncie wyglądają kiepsko. Po pierwsze: słabiej urosły niż te w gruncie (co jest akurat naturalne). Po drugie: zimowanie w pomieszczeniu najwyraźniej im nie służy. Wyraźnie cierpią z powodu małej ilości światła. Na wiosnę na pewno pójdą do gruntu.
Nie doswietlam ich. Stoją w nieogrzewanej przeszklonej werandzie gdzie bywają nawet ujemne temperatury. Niektóre mi trochę zaschły, ale te które rosły w większych doniczkach mają się bardzo dobrze.